Garnizon Szczecin-Podjuchy. Przedwojenna i powojenna historia koszar saperów ZBIGNIEW KOWALEWSKI wydawnictwo INDEX
Cena regularna:
towar niedostępny
dodaj do przechowalni
Opis
Zbigniew Kowalewski od wielu lat bada dzieje garnizonu w Szczecinie-Podjuchach. Dotarł do wielu unikalnych, nigdy wcześniej niepublikowanych, źródeł archiwalnych i materiałów prasowych. Efektem jego żmudnej pracy jest publikacja, która w sposób kompleksowy przedstawia historię tego garnizonu - od jego powstania w 1935 roku, do czasów współczesnych.
Zarówno przed, jak i po II wojnie światowej, jednostka wojskowa odgrywała ważną rolę w życiu Podjuch.
Szczególnie po 1945 roku wytworzyła się wspólnota rodzin żołnierskich, z których część aktywnie zaangażowała się w życie osiedla, wrosła w to miejsce i lokalną społeczność, uznała Podjuchy za swój dom.
Dla pełnego poznania historii garnizonu nie mniej ważny jest okres, który przedstawia pierwsza część tej publikacji, obejmująca lata 1935-1945. Był to czas, w którym powstały koszary, place ćwiczeń, kasyno i szereg budynków dla kadry oficerskiej i podoficerskiej, a powstanie jednostki wojskowej i związany z tym napływ setek nowych przybyszów, którzy nie tylko odbywali tu służbę wojskową, lecz w sporej części osiedlili się na stałe i pozakładali rodziny, stał się ostatnim “kołem zamachowym” w rozwoju przedwojennych Podjuch.
Powstanie garnizonu przyczyniło się zarówno do rozwoju dawnej samodzielnej miejscowości, jak i powojennego osiedla Szczecina. Choć pewną ironią losu (co zauważa autor) jest fakt, że obiekty wojskowe wybudowane dla hitlerowskiego Wehrmachtu przez zdecydowaną większość swego istnienia służą Wojsku Polskiemu, które z armią niemiecką walczyło od początku II wojny światowej, i które wzięło udział w jej pokonaniu i zajmowaniu tych ziem.
Historia garnizonu to temat ważny w dziejach Podjuch. Pomimo wielu zmian jakie zaszły w ostatnich latach w funkcjonowaniu jednostki wojskowej, jak i samego wojska, w dalszym ciągu odgrywa ona zauważalną rolę w życiu osiedla. Dobrze się stało, że przybliżeniem tego tematu zajął się były żołnierz, mieszkaniec Podjuch i jednocześnie jego największy znawca.
Jakub Olszewski